Legionowska Liga Futbolu

#GRAMWLEGIONOWIE

VIII Kolejka – Robota wykonana, czyli Tanatos mistrzem. Galaktyczni zaklepują wicemistrza. Kto uzupełni podium za tydzień?

VIII kolejka sezonu Zima 2020 to przede wszystkim powrót do grania po długiej przerwie spowodowanej epidemią. Nie da się ukryć, że wirus popsuł nieco szyki niektórym drużynom, co przede wszystkim dało się zauważyć po frekwencji.

W ostatniej kolejce, z uwagi na rozegranie awansem spotkania między SPEEDem a Starą Gwardią Białołęki, czekały nas 4 mecze. A w zasadzie trzy, bowiem Junit Legionowo nie przystąpił do swojego pojedynku i oddał walkowera. Skorzystali na tym Weterani, którzy dzięki łatwo zdobytym trzem oczkom wskoczyli na najniższy stopień podium. A jak sobie radzili ci, co o punkty musieli walczyć już na boisku?

Jako pierwsi na placu boju zameldowali się zawodnicy Tanatosu i Pocisku Legionowo.

W starciu pierwszej drużyny w tabeli z ostatnią faworyt mógł być tylko jeden. Spotkanie otworzyli gracze Tanatosu w 4 minucie po tym, gdy piłka odbiła się rykoszetem i wpadła do siatki Adama Rybczyńskiego. Przy kolejnych trafieniach lidera przypadku już jednak nie było i znani z dobrego zgrania zawodnicy Piotra Włodarczyka na dobre wzięli sprawy w swoje ręce.

Pocisk odgryzł się dwukrotnie, najpierw przy stanie 2:1, później w drugiej połowie, gdy przewaga rywala była jednak już ogromna. Największym beneficjentem po stronie Tanatosu okazał się Bartłomiej Gołasiewicz, który zdobywając 7 bramek przeskoczył dotychczasowego lidera strzelców. Ciekawie w tej kwestii zapowiada się pojedynek między drużynami Starej Gwardii Białołęka z Tanatosem w ostatniej kolejce, gdzie dojdzie do bezpośredniego starcia między napastnikiem lidera tabeli, a kapitanem Gwardii, Danielem Ziółkowskim.

Tanatos – Pocisk Legionowo 17:2

bramki dla Tanatosu: Bartłomiej Gołasiewicz x 7, Bartosz Januszewski x 4, Krystian Szularz x 3, Daniel Mikołajczyk x 1, Marcin Graczyk x 1, Patryk Traczyk x 1

bramki dla Pocisku Legionowo: Daniel Wróblewski x 1, Paweł Romatowski x 1

Do kolejnego pojedynku stanęli zawodnicy JNA Radosny Football i Balangi. Ci drudzy, przy ewentualnej wygranej, mieli szanse wyprzedzić swojego rywala w tabeli.

Mogłoby się wydawać, że to gracze JNA będą mieli więcej do ugrania, bowiem wciąż walczą o miejsce na podium. Ponieważ tego dnia zespół Krzyśka Wiśniewskiego zagrał bez zmian, od początku miał mocno utrudnione zadanie. Balanga zagrała z jedną zmianą, co być może było kluczowym czynnikiem do osiągnięcia sukcesu.

Wynik spotkania, za sprawą trafienia Łukasza Ginalskiego, otworzyli gracze JNA, jednak Balanga dość szybko wyrównała i z kolejnymi minutami jej przewaga rosła. Kolejne warte uwagi trafienia zaliczył w tym sezonie Paweł Gąsiorowski. Ostatecznie Balanga wygrała ten mecz i przeskoczyła rywala, wskakując na 4 miejsce w tabeli. Podobnie jak JNA, ma szansę na zajęcie trzeciego miejsca, jednak nie jest w tej kwestii zależna tylko od siebie. JNA Radosny Football, by mysleć o zajęciu trzeciego miejsca, za tydzień będzie musiało pokonać Weteranów, licząc jednocześnie na potknięcie Balangi w starciu z Galaktycznym Melanżem.

Balanga – JNA Radosny Football 8:3

bramki dla Balangi: Arkadiusz Dzierzbiński x 3, Paweł Gąsiorowski x 2, Marcin Rudnicki x 2, Bartłomiej Włodarski x 1

bramki dla JNA Radosny Football: Łukasz Ginalski x 2, Piotr Suchodolski x 1

Niedzielę kończyło spotkanie między Galaktycznym Melanżem i ekipą 2 Grubszych i reszta chudych. Spotkaniem, które ze względu na potencjał obu drużyn zapowiadało się niezwykle ciekawie.

„Galaktyczni” tego dnia przystąpili do pojedynku z dwoma zmianami, natomiast podopieczni Dawida Szlubowskiego musieli radzić sobie bez choćby jednej. Wydaje się, że i w tym starciu ławka była niezwykle ważnym czynnikiem w kontekście finalnego tryumfu. Pierwsze trafienie należało do Rafała Piekarzewskiego, kluczową postać Galaktycznych w tym meczu, jak i całym sezonie. Popularny Piekar dał swojemu zespołowi ogromną przewagę, strzelając i asystując, co dość szybko przełożyło się na przewagę jego zespołu w tym meczu.

Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem drużyny Szymona Krauza, chociaż sam mecz wyglądał na bardziej wyrównany. W drużynie 2 Grubszych w kilku momentach zabrakło wykończenia, co z każdą minutą coraz bardziej ciążyło całej drużynie. Galaktyczni, z kolei, zdobywając 3 oczka zapewnili sobie wicemistrzostwo i potwierdzili równą formę, którą prezentowali przez cały sezon.

Galaktyczny Melanż – 2 Grubych i reszta chudych 8:1

bramki dla Galaktycznego Melanżu: Rafał Piekarzewski x 4, Karol Wojtecki x 2, Bartosz Pawłowski x 1, Szymon Krauz x 1

bramki dla 2 Grubych i reszta chudych: Dawid Lubiński x 1

Odpowiedz